Narzeczony uznał, że już jest mężem — i pozwolił swojej mamusi wyrzucić narzeczoną z jej własnego mieszkania.
„Iubesc pe altcineva, iartă-mă… ” — a spus încet Victor, fără să ridice privirea. Lavinia, aflată la chiuvetă, a clătit calm ceșcuța, și-a șters mâinile cu un prosop de bucătărie și s-a întors spre el cu o liniște surprinzătoare: — Dacă iubești
„Iubesc pe altcineva, iartă-mă… ” — a spus încet Victor, fără să ridice privirea. Lavinia, aflată la chiuvetă, a clătit calm ceșcuța, și-a șters mâinile cu un prosop de bucătărie și s-a întors spre el cu o liniște surprinzătoare: — Dacă iubești
„Iubesc pe altcineva, iartă-mă… ” — a spus încet Victor, fără să ridice privirea. Lavinia, aflată la chiuvetă, a clătit calm ceșcuța, și-a șters mâinile cu un prosop de bucătărie și s-a întors spre el cu o liniște surprinzătoare: — Dacă iubești
„Ich liebe jemand anderen, vergib mir“, sagte Victor leise, ohne aufzusehen. Larisa stand an der Spüle, spülte in aller Ruhe eine Tasse aus, trocknete sich die Hände mit einem Küchentuch ab und wandte sich ihm mit überraschender Ruhe zu: „Wenn du
„Ich liebe jemand anderen, vergib mir“, sagte Victor leise, ohne aufzusehen. Larisa stand an der Spüle, spülte in aller Ruhe eine Tasse aus, trocknete sich die Hände mit einem Küchentuch ab und wandte sich ihm mit überraschender Ruhe zu: „Wenn du
„Ich liebe jemand anderen, vergib mir“, sagte Victor leise, ohne aufzusehen. Larisa stand an der Spüle, spülte in aller Ruhe eine Tasse aus, trocknete sich die Hände mit einem Küchentuch ab und wandte sich ihm mit überraschender Ruhe zu: „Wenn du
Kocham inną, wybacz — powiedział cicho Victor, nie podnosząc wzroku. Larisa, stojąc przy zlewie, spokojnie opłukała filiżankę, wytarła ręce kuchennym ręcznikiem i odwróciła się do niego z zaskakującym spokojem: — Skoro kochasz
Kocham inną, wybacz — powiedział cicho Victor, nie podnosząc wzroku. Larisa, stojąc przy zlewie, spokojnie opłukała filiżankę, wytarła ręce kuchennym ręcznikiem i odwróciła się do niego z zaskakującym spokojem: — Skoro kochasz
Kocham inną, wybacz — powiedział cicho Victor, nie podnosząc wzroku. Larisa, stojąc przy zlewie, spokojnie opłukała filiżankę, wytarła ręce kuchennym ręcznikiem i odwróciła się do niego z zaskakującym spokojem: — Skoro kochasz