— Tvoy muzh — tvoya otvetstvennost’. Zaberi ego i ne prikhodite syuda bol’she! — kholodno prosheptala Marta El’tsner, zakhlopnuv dver’ pered nevestkoy i svoim synom, kotoryy opiralsya na kostyli.

— Tvoy muzh — tvoya otvetstvennost’. Zaberi ego i ne prikhodite syuda bol’she! — kholodno prosheptala Marta El’tsner, zakhlopnuv dver’ pered nevestkoy i svoim synom, kotoryy opiralsya na kostyli.

— Twój mąż — twoja odpowiedzialność. Zabierz go i nie przychodźcie tu więcej! — zimno wyszeptała Marta Elcner, zatrzaskując drzwi przed synową i swoim synem, który opierał się na kulach.

— Twój mąż — twoja odpowiedzialność. Zabierz go i nie przychodźcie tu więcej! — zimno wyszeptała Marta Elcner, zatrzaskując drzwi przed synową i swoim synem, który opierał się na kulach.

— Twój mąż — twoja odpowiedzialność. Zabierz go i nie przychodźcie tu więcej! — zimno wyszeptała Marta Elcner, zatrzaskując drzwi przed synową i swoim synem, który opierał się na kulach.

— Twój mąż — twoja odpowiedzialność. Zabierz go i nie przychodźcie tu więcej! — zimno wyszeptała Marta Elcner, zatrzaskując drzwi przed synową i swoim synem, który opierał się na kulach.