Na szarej listopadowej ścieżce mój siostrzeniec zapytał mnie: „A co, gdyby nikt nie pomógł? ” – i uświadomiłem sobie, że od godziny pędzę do domu z rannym ptakiem na dłoni.

Залишити відповідь

Ваша e-mail адреса не оприлюднюватиметься. Обов’язкові поля позначені *