— Otwórz drzwi, bezwstydnico! — wrzasnęła Walentyna Grigoriewna, tłukąc pięściami w drewniane drzwi. — Myślisz, że się schowasz?

Залишити відповідь

Ваша e-mail адреса не оприлюднюватиметься. Обов’язкові поля позначені *